Waporyzacja dla początkujących

Waporyzacja staje się co raz bardziej popularną metodą inhalacji ziół i przede wszystkim suszu konopnego. Nie wszyscy jednak wiedzą na tyle, by przenieść się z jointa lub bonga na waporyzator. Czy warto to wiadomo, że tak, ponieważ waporyzacja ma zupełnie inny sposób działania niż spalanie towaru. Nie wytwarza przede wszystkim szkodliwych substancji smolistych. Osobiście preferuję waporyzację, w domu to bardzo przyjemne zastępstwo dla jointa. Czasem mam wrażenie, że palenie jointa czy bonga zostało zapisane mi po prostu poprzez kulturę. Posiedzenia ze znajomymi kojarzą mi się właśnie z paleniem jointów czy bongosów. Waporyzację traktuję jako osobisty stosunek do zioła 🤔. Nie wykluczam tutaj w żaden sposób wspólnych sesji, jak najbardziej jestem za.

Jak zacząć waporyzację?

Wypadałoby wyjaśnić w jaki sposób zacząć przygodę z waporyzacją. Przede wszystkim warto zaopatrzyć się w waporyzator. Jaki? Kwestie pozostawiam wam, ponieważ to jest w grubej mierze zależne od tego jaki posiadacie budżet. Ale spokojnie, jeszcze będzie wpis o wyborze odpowiedniego waporyzatora. Kolejną sprawą jest wybór ogrzewania suszu, ja osobiście polecam konwekcję gdyż jest bardziej wydajną i mniej zużywa susz od kondukcji. Kondukcja działa na zasadzie podgrzewania całej komory bez udziału użytkownika więc nawet jeśli pozostawimy włączony waporyzator to susz będzie dalej się podgrzewał. Konwekcja podgrzewa susz tylko i wyłącznie jeśli zaciągamy. Temu polecam konwekcje. Jeśli wybrałeś już swój wapek, to czas zacząć zabawę. Na początku polecam przepalić grzałę 😁. Podgrzać do najwyższej temperatury kilka razy, naładować na nowo i zacząć używać. Bierzemy susz, wsadzamy w komorę, ustawiamy najlepszą temperaturę do waporyzacji marihuany (tutaj ok 180 do 210 stopni max). No i to w sumie wszystko… Przed wyborem warto przeczytać albo obejrzeć kilka recenzji. Waporyzacja nie jest trudna, a naprawdę lepsza od palenia!

Podobne artykuły

Komentarze

Advertisment

Instagram

Najpopularniejsze