Jak dozować THC w jedzeniu?

Kreatywność związana z gotowaniem na bazie marihuany ma tak naprawdę nieskończone możliwości. Kto nie lubi zapachu serwowanych ciastek, pizzy czy brownie z aromatem tej cudownej rośliny unoszącym się dosłownie po całym domu? Chyba nie znam takiej osoby, chociaż mogą się zdarzyć – przecież na każdy musi lubić konopie.

Jednak nie każdy wie, że odpowiednie dawkowanie THC do twoich kulinarnych popisów musi być nad wyraz perfekcyjne. Osiągniecie tej perfekcji liczy się przede wszystkim wymaga skrupulatnej matematyki, jakiegokolwiek pojęcie na temat tego jakie zioło posiadasz (choć i tak mało kto wie jaką odmianę ma i ile THC ona posiada) i przede wszystkim wiedzy na temat dekarboksylacji.

Dlatego producenci gotowych ciastek muszą przestrzegać rygorystycznych zasad, by zawartość THC na opakowaniu zgadzała się z zawartością THC w ciastkach czy innych słodyczach, wyrobach cukierniczych i jedzeniu. Nie powiem, że jest to łatwe, ale da się to zrobić. Dlatego nie ściągaj jeszcze fartucha i się nie poddawaj, bo w tym artykule dowiesz się jak w warunkach domowych dobrze dozować THC w jedzeniu.

Dlaczego niezbędne jest odpowiednie dozowanie THC w jedzeniu?

Podam ci przykład z życia wzięty. Mam kolegę, który dosłownie kładzie na to, ile czego daje, czasem miesza to też z grzybkami. Pewnego razu będąc u niego poczęstował mnie ciastkiem – spytałem wprost czy jest tam tylko THC, czy czasem nie dodał tam grzybków. Powiedział, że nie więc się zgodziłem i zjadłem ciastko. Nie powiem – było dobre, ale to co przeżyłem przez kolejne 3-4 godziny, to był dramat xD. Siedziałem i nie mogłem ruszyć głową, kilku innych ziomków leżało na podłodze, jeden wymiotował. Nikt nic nie mówił przez bite 4 godziny. Każdy był w swoim świecie, do koleżanki odwracałem się z 30 minut i na końcu i tak nie mogłem wykrztusić słowa. Tak więc mówię od razu – dozowanie jest ważne!

Jak to jest, że to w ogóle tak mocno działa? No właśnie jedzenie “marihuany” jest silniejsze ale działa zdecydowanie wolniej niż palenie. Po paleniu faza występuje już po 5-10 minutach, a po jedzeniu trzeba trochę poczekać, dobre 30 minut, a czasem nawet godzinę. Kolejna anegdotka: Kiedyś na imprezie zrobiliśmy babeczki, takie w miarę mocne. Jedna babeczka na osobę starczyła w zupełności by poskładać na 2 godzinki. Kumpel zjadł jedną, po 30 minutach nic go nie wzięło, po czym wziął kolejną i kolejną. Stwierdził, że jest głodny więc zamówił sobie kebaba. Po zjedzeniu kebaba, a właściwie po połowie kebsa kumpel zaczął coś mamrotać po nosem, po chwili zaczął się śmiać (trwało to z 15 minut), a po tych 15 minutach kompletnie odpadł i stracił kontakt z rzeczywistością xD. No więc wiesz, nie jedz na siłę tylko poczekaj na efekt.

Wszystko dzieję się przez to, że THC trafia bezpośrednio do wątroby, a ona je trawi wytwarzając 11-Hydroksy-THC, który jest silniejszy, trwalszy i ma mocniejsze działanie uspokajające. To jak zadziała na ciebie “ciastko” zależy od wielu czynników np. wzrost, waga, wiek i zdrowie układu pokarmowego.

Jak mierzy się moc THC lub CBD w jedzeniu?

Mierzenie mocy w jedzeniu jest zupełnie inne niż w przypadku koncentratów czy suszonych kwiatów konopi. Zazwyczaj kwiaty mają dany procent THC np. odmiana AK-47 posiada z reguły 16.5% THC, może zdarzyć się mniej, rzadko kiedy więcej. Zaś moc THC w jedzeniu jest przeliczana na miligramy.

Zanim więc wyciągniesz wszystkie składniki do zrobienia swojego ulubionego dania z dodatkiem marihuany, dowiedz się ile twój topek ma procent THC, chociaż na oko. W Polsce jest o to trudno gdyż…
🙄 no wiesz. Aby użyć marihuany w jedzeniu musisz przede wszystkim z suszem przejść przez proces dekarboksylacji.

Dlaczego? THCA nie ma takich właściwości jak THC, właściwie możesz to sprawdzić sam. Jedząc świeże liście lub wysuszone, nie poczujesz praktycznie żadnej fazy. Susz najpierw musi zostać podgrzany do odpowiedniej temperatury. Jak widzisz na obrazku, wystarczy ok. 105 stopni. Susz rozłóż na papierze do pieczenia i wsadź do piekarnika ustawiając termoobieg. Ustaw piekarnik na 105-110 stopni, nie więcej! “Piecz” przez około godzinę.

Na początek – zalecane dawki THC w jedzeniu

Jeśli jesteś nowicjuszem to najlepiej by było jakbyś zaczął od dawek pokroju, max 2,5 mg. Wydawać się może, że to przecież nic w porównaniu do tego, ile waży ciastko lubi inny jedzony produkt. Ciastko waży 20 g – czyli 2000 miligram, 2,5 mg to mało, co? Właśnie, że nie. 10 mg potrafi poskładać dobrych zawodników. Dlatego większość jedzenia np. lizaki mają maksymalnie 10 mg w jednej dawca. Mowa tu oczywiście o gotowych do kupienia produktach. Gdy się przyzwyczaisz wtedy rób sobie ciacha 5-10 mg, będą serio git.

Liczenie ciężkie nie jest, załóżmy masz kilogram masy na ciastka i 10 gieta towaru, czyli 1000 gram masy na 10 gram suszu. Załóżmy, że ciastko ma 50 gram, wychodzi 20 ciastek. 500 mg na jedno ciastko XDDD więc trochę przesadziłem. Obetnij tak trochę, tak z 9 gram suszu i zrób 10 kilo masy XD to będzie git. Wtedy przy 10 kilo masy, 50 gram ciastko, 1 giet na wszystko – 5 mg na ciastko :).

Podobne artykuły

Komentarze

Advertisment

Instagram

Najpopularniejsze