Daby, co to jest dab, wosk z marihuany?

Jeśli choć trochę siedzisz w kulturze konopi, to pewnie nie raz słyszałeś, albo nawet stosowałeś daby. Jednak znajdą się takie osoby, które kompletnie nie wiedzą co to, albo boją się spróbować lub chcą spróbować i nie wiedzą co i jak, czasem z takiego “próbowania” może wyniknąć przykra sytuacja, bo taki dab potrafi nieźle kopnąć i rozłożyć na łopatki.

No właśnie, co to jest dab? Czyli co to jest wosk z marihuany.

Wosk (DAB), to silny koncentrat z marihuany, który moc wysuszonego kwiatu może przewyższyć nawet 4 razy! Załóżmy, że stężenie THC w jakiejś odmianie wynosi 17%. Dość popularne stężenie wśród marihuany. Paląc jednego blanta w takim razie przyjmujesz 17% THC do organizmu z 1 gramu, czyli +- 170 mg. Bardziej na minus, bo podczas palenia dużo się ulatnia w eter. W dabie może być nawet 80% THC na gram. Co to znaczy? To, że paląc takiego daba organizm przyjmuje 4x więcej THC. Czyli jeden gram koncentratu z marihuany posiada 800 mg THC.

Nawet najbardziej zaawansowani palacze nie walą od razu grama Dabu na płuca. Wystarczy obejrzeć kilka filmików na YouTube, a zobaczysz sam, przykład niżej:

To tylko 0.1 gram wosku, a zobacz jaką wielką chmurkę dostarczyła do obiegu.

Jak sprawdzić czy wosk jest dobrej jakości?

No niestety jest to bardzo trudne, nie da się “na oko” sprawdzić czy wosk jest okej. W Polsce jest w ogóle z tym problem, bo jak wiadomo marihuana jest nielegalna. Mówi się, że im dab jest jaśniejszy, tym lepszej jakości. Może to i prawda, jednak nie zawsze się to sprawdza. W krajach gdzie marihuana jest legalna i można kupić wosk legalnie, przeprowadzane są badania więc bez problemu można o nie spytać w sklepie, czy aptece. Wtedy masz pewność, że dab jest czysty i jest okej.

Czy dab może się zepsuć?

Oczywiście, że tak i łatwiej o to, niż w przypadku suszu. Dab trzeba odpowiednio przechowywać, najlepiej zastosować silikonowe opakowanie, bo do takiej powierzchni wosk się nie przyklei. Bez opakowania może stracić swoją moc, szczególnie wystawione na słońce. Dlatego wosk trzeba wręcz przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu. Drugą sprawą jest to, że podobnie jak susz, wystawiony na wilgoć może złapać pleśń. A wtedy to polecam jedynie wyrzucić i nawet tego nie tykać.

Czy koncentrat, wosk z marihuany pachnie?

Jeśli zastanawiasz się nad tym czy wosk pachnie, to tak, pachnie. Nie wydziela jednak tak mocnego zapachu jak susz konopny. Podczas palenia jest podobnie, nie wydziela on takiego zapachu jak palony susz. Dokładnie taka sama sytuacja jest podczas otworzenia pudełka, gdy otworzysz pudełko z suszem marihuany będzie on wydzielał o wiele więcej zapachu niż wosk.

Ogólnie nie polecałbym brać wosków z Polski xD, jeżeli już chcesz to zrób go sam, najlepiej z posianej przez siebie roślinki, bo tak to kupujesz kota w worku po którym nawet Zeus nie będzie wiedział jaki piorun cię pier****ął XD. Ale to moje osobiste zdanie, masz spoko źródło to wal jak w dzwon.

Jak powinien smakować koncentrat mairhuany?

Jeżeli masz sprawdzone źródło i załóżmy dostałeś odmianę dabu lemon haze, to wiadomo, że będzie smakował cytrusowo, jeżeli Gorilla Glue, to będą ulatniały się charakterystyczne dla tej odmiany aromaty, i tak dalej. Po prostu wosk pachnie jak odmiana z której został wyekstrahowany. Ale tak jak pisałem wcześniej – mniej intensywnie.

Jaki termin przydatności ma wosk z marihuany?

Termin przydatności wosku jest zależny od tego, jak go przechowujesz. Z reguły w dobrych warunkach przechowywania, czyli silikonowe pudełko, ciemne i chłodne pomieszczenie – to taki wosk wytrzyma rok na luzie. Im gorsze warunki, tym krótszy termin przydatności. Znam ludzi którzy znaleźli wosk po kilku latach i był zdatny do palenia xD. Nie próbuj tego w domu mośku mój.

Czy po wosku oczy są równie czerwone jak podczas palenia suszu?

Tak, lol. Mogą być jeszcze bardziej, bo dostarczasz więcej THC do organizmu, to nie jest zależne od tego co palisz. Nawet po jedzeniu możesz mieć czerwone gały, bo tu nie chodzi o dym czy coś, tylko o to, że THC świruje w twoim organizmie.

Jak używać dabów – wosków?

No najczęściej to się wali bongo, jednak nie jest to zwykłe bongo z cybuchem, stój. Jest to zwykłe bongo, do którego wsadzasz specjalny cybuch z gwoździem, LUB BEZ. Są dwa rodzaje. Zara pokaże, pa:

No i tutaj jak widzisz masz taki dość niekonwencjonalny cybuch. Ten “gwóźdź” służy do podgrzewania, podgrzewasz go kilkanaście chwil palnikiem, oczywiście uprzednio zdejmując tę szklaną kulę, gdy widzisz, że czerwienieje zakładasz kulę, odczekujesz chwilę. Nabijasz wosk na jakiś metalowy kijek, rurkę – potem przykładasz ją do gwoździa stroną na której masz wosk. Dzięki za użyczenie zdjęcia stronie JarajTo.pl 🙂

Kolejnym sposobem jest oczywiście waporyzator, tylko trzeba dokładnie spojrzeć czy kupowany przez ciebie ma wkładkę na woski.

Podsumowanie

Dobra, spadam, mam nadzieję, że artykuł się spodobał, siemankie 😎

Podobne artykuły

Komentarze

Advertisment

Instagram

Najpopularniejsze