Prowadzenie auta po marihuania vs. po alkoholu

Strona Wyluzuj jest poświęcona rzecz jasna rozrywce i konopiom, ale w żadnym wypadku nie chcemy przekonywać do takich rzeczy jak palenie marihuany podczas jazdy, bo sami uważamy, że to taka sama głupota jak po alkoholu. Jeśli ktoś uważa, ze spalenie się i wrzucenie rąk za kółko jest rzeczą odpowiedzialną to od razu mówię, że tak nie jest. Ten artykuł ma tylko i wyłącznie pokazanie różnic między paleniem, a piciem alkoholu podczas prowadzenia auta.

Testy na obecność alkoholu, a THC

I tu już zaczyna się problem, ponieważ stan trzeźwości kierowcy jest bardzo łatwo zbadać, wystarczy dmuchnąć w alkomat i wyjdzie wynik, a jak kierowca się z nim nie zgadza, to pozostaje badanie krwi. Co z THC? Polscy pałkarze nie posiadają jeszcze odpowiedniego sprzętu by zbadać poziom uhahania, jedyne na czym mogą się oprzeć to podejrzenia, lub symptomy związane z paleniem marihuany, czyli np. czerwone oczy lub dziwne zachowanie (śmiech, zamulenie czy inne tego typu objawy). No i czysta oczywistość – zapach unoszący się w aucie lub od delikwenta, który jarał.

Zanim jednak zagłębimy się w statystyki, to chciałbym przejść do tego jak bardzo palenie utrudnia jazdę.

Czy palenie marihuany obniża umiejętności prowadzenia samochodu?

W skrócie; tak. Prowadzenie po jaraniu jest wręcz zakazane od 3-4h od zażycia THC. Badania wykazały, że marihuana spowalnia czas reakcji, zdolność śledzenia obiektów, rozpoznawania obiektów (znaki, sygnalizacja świetlna itp), nie wspominając już o tym, że zmienia percepcje oraz funkcje poznawcze takie jak skupienie.

Ale jest pewna różnica i to dość spora między ludźmi, którzy są na haju, a ludźmi, którzy są pod wpływem alkoholu. Chodzi o to, że człowiek po marihuanie jest mimo wszystko bardziej ostrożny i mniej brawurowy, marihuana może spowodować, że osoba która jedzie autem będzie jechała wolniej, trzymała większe odstępy od aut czy chodnika, gdzie osoba pod wpływem alkoholu może myśleć, że jest trzeźwa i jej zachowanie na drodze będzie różniło się kompletnie od osoby skutej. Czyli po prostu będzie jeździł szybciej, bliżej aut i chodników.

W teorii można więc powiedzieć, że kierowca na haju będzie tylko troszkę więcej uczestniczył w wypadku od osoby całkowicie trzeźwej. Mimo to – wiadomo czego nie robić :).

Co się stanie jeśli zostaniesz zatrzymany pod wpływem?

Jeśli zostaniesz zatrzymany z podejrzeniem o zażywanie alkoholu to zostaniesz poproszony o dmuchnięcie w alkomat, czasem nawet bez jakichkolwiek podejrzeń jest to stosowane w celu sprawdzenia trzeźwości kierowcy, jest to stosowane dla bezpieczeństwa samego kierowcy, jak i ludzi jadących z nim i innych uczestników ruchu.

Jak to jest z THC? Tu już się robi problem, Polscy policjanci posiadają przy sobie tzw. “papierki”, które czułe są na raczej wszystkie narkotyki dostępne na rynku. Zasada jest jedna, jeśli nie wykazujesz żadnych objawów, które mogą sugerować twój stan po zażyciu narkotyków, to takiego testu nie odbędziesz – chyba, że ktoś jest 60 i cię wkopał w bagno i wiedzą gdzie i kogo zatrzymać, wiec tu raczej nie ma o co się bać, bo testy narkotykowe w terenie są bardzo rzadko przeprowadzane. W każdym razie jeśli nie masz czerwonych oczu, nie hihrasz się jak głupi do sera i zachowujesz normalnie, to bardzo prawdopodobne, że takiego testu nie dostaniesz na jęzor. Ale pamiętaj, prowadzenie pod wpływem to nadal PRZESTĘPSTWO z którym się w pełni zgadzamy.

Warto tutaj też wspomnieć o tym, że kierowcy zatrzymywani pod wpływem THC, byli również pod wpływem alkoholu. Mimo to według statystyk to alkohol jest głównym problemem na drogach, ale nie należy lekceważyć kierowców pod wpływem THC.

Raport NHTSA wykazał, że kierowcy pod wpływem alkoholu są narażeni 600x bardziej na wypadek niż kierowcy pod wpływem THC.

Podsumiwanie

PAMIĘTAJ KIEROWCO DUŻY I MAŁY, ZA KÓŁKO NIE WSIADAJ NA HAJU LUB PIJANY.

Podobne artykuły

Komentarze

Advertisment

Instagram

Najpopularniejsze