Dlaczego na niektórych marihuana działa słabiej, a na niektórych mocniej? [Wyjaśnione]

Zdarzyło ci się siedzieć z kumplem i po wypaleniu takiej samej ilości nie poczułeś praktycznie nic, a kumpel obok ciebie dosłownie odpływał? A może to ty byłeś tym ziomkiem, który złapał ogromną fazę a reszta przy Tobie była powiedzmy, nad wyraz trzeźwa?

To nie żadna tajemnica, że na niektórych marihuana działa mocniej, na niektórych słabiej.

Jak marihuana działa na ciało i umysł?

Konopie zawierają setki związków aktywnych, które oddziałują na ciało i umysł, w tym terpeny, kannabinoidy oraz flawonoidy. Jest jeden, który odgrywa w tym wszystkim szczególną rolę, a chodzi o THC. Znany również jako delta-9-tetrahydrokanabinol, który jest psychoaktywny. THC ma działanie odurzające, trudno to ukryć. Dlaczego tak się dzieje? Anandamid – to ten związek jest odpowiedzialny za działanie psychoaktywne, a występuje on w ciele człowieka, w układzie endokannabinoidowym. Anandamid jest również obecny np. w czekoladzie. Tak – czekolada ma psychoaktywne działanie, zjedzona we większych ilościach.

THC ma podobną budowę molekularną do naturalnie wytwarzanego przez nasz organizm anandamidu, dzięki temu THC może łączyć się z receptorami odpowiadającymi za fazę w organizmie.

Dla wielu osób działanie THC jest przyjemne. Obejmuje ono euforie, wprowadza w stan relaksu, zmienia percepcję zmysłową i potrafi wprowadzić w stan, który może zmienić odczucia tego, jak płynie czas. Dodatkowo THC nie oddziałuje tylko i wyłącznie z mózgiem, ale z całym ciałem. Dlatego czasem można doświadczyć “nóg z waty”, suchości w ustach czy, głód, czy czerwone gały, o których z resztą pisałem tutaj. Marihuana wpływa również na tętno oraz prace serca, to jest główny powód dla którego niektórzy ludzie boją się palenia marihuany. Jednak zachowanie spokój w takich chwilach to jedna z najważniejszych spraw.

Jednak nie wszystkie z tych efektów wystąpią u każdego palacza. Więc od czego zależy to, jak działa marihuana?

Dlaczego niektórzy znoszą efekty marihuany słabiej, a niektórzy mocniej?

Wiele czynników wpływa na to, jak marihuana wpływa na organizm. To też jest zależne od dnia! Z resztą jak z alkoholem. Czasem idzie usłyszeć z ust ziomka “dziś nie mój dzień” i to po 4 piwie, a za tydzień może wybombać takich dziesięć i czuć się dobrze.

Główne czynniki oddziaływania THC na organizm:

  • Zawartość THC w topie,
  • poziomy innych terpenów i kannabinoidów w szczepie,
  • sposób spożycia (chodzi tu o to czy to był np joint, lufka, bongo czy wiadro),
  • ilość wypalonej marihuany,

Poza tym może być tak, że na dwie różne osoby, ta sama ilość tego samego szczepu może zadziałać inaczej, od czego to jest zależne?

Genetyka

Genetyka człowieka ma duży wpływ na to, jak będzie działać na kogoś marihuana. Każdy z nas ma unikalny skład genetyczny, i ktoś może być “lepiej zbudowany pod konopie, a ktoś gorzej”, kolokwialnie mówiąc.

W 2013 roku został przeprowadzony eksperyment na 86 osobach, które stosują marihuanę, oraz na 58, które nie stosują konopi indyjskich i nie miały z nią styczności. Naukowcy poddali badanych serią testów komputerowych, aby ocenić ich funkcje wykonawcze. Chodzi oczywiście o uwagę, pamięć, planowanie i podejmowanie decyzji. Badanym pobrano również krew.

Badanie przyniosło dwa główne wnioski. Po pierwsze – używanie konopi nie wpływa zbytnio na funkcje wykonawcze w życiu codziennym i raczej nie ma negatywnego wpływu. Po drugie, różnice genetyczne odegrały znaczącą rolę w zmianie funkcji wykonawczych badanych uczestników.

Wydawać się mogło więc, że genetyka ma wpływ na działanie konopi, zmieniając przede wszystkim liczbę receptorów z którym THC może się łączyć w organizmie człowieka. Badania cały czas trwają, ale już stwierdzono, że osoby z przewagą genu COMT byli mniej skupieni i bardziej rozkojarzeni od innych osób.

Postawa oraz oczekiwania

Wydawałoby się, że postawa czy oczekiwania nie mają tu nic do gadania, ale dobrze wiesz jak nastawienie może zmienić działanie marihuany.

Na swoim przykładzie powiem, że ja jestem podatny na lęki. Kiedyś zapaliłem sobie trawę żeby poczuć luz po ciężkim dniu i kłótni z pewną osobą, nie byłem nastawiony jakoś super i to był mega błąd. Wziąłem jeden – dwa buchy z lufki i źle się poczułem, faza nie była przyjemna i przede wszystkim odliczałem czas kiedy się skończy, było po prostu okropnie – czułem niepokój i strach przez dobrą godzinę, która dłużyła się w nieskończoność.

Zależy to również od tego w jakim otoczeniu będziesz palić, jeśli jesteś wśród ludzi niepalących, a raczej samych pijących to sobie odpuść. Lepiej już zapalić sobie samemu w domu. Jeśli nie czujesz się bezpiecznie wśród tych ludzi, lub w miejscu w którym palisz – może wyjść nieciekawa faza.

Dawka

Dawka też ma znaczenie, wiesz. Załóżmy, że masz dwa giety i dzielisz je między swoich znajomych. Możliwe jest to, że w jednej dawce będzie więcej THC niż w drugiej, tak samo jeśli chodzi o kannabinoidy i terpeny. Ale nie tylko o takiej dawce mowa, mowa też o dawce przyjmowanej. Czyli np. palisz czyściocha z blanta, to będziesz miał mniejszą fazę ALE DŁUŻSZĄ, niż od kumpla, który tyle samo przyjął z wiadra, choć naprawdę przyjąć całego jointa z wiadra to trzeba mieć niezłą głowę. Analogiczne bongo, lufka, waporyzator itp.

Niektórzy też wstrzymują dym w płucach dłużej, sądząc, że marihuana mocniej kopnie. Nie jest to udowodnione naukowo, ale z jednej strony ma to sens ponieważ wstrzymując dym, więcej składników aktywnych z niego zostanie w organizmie, a nie w powietrzu. Jednak nie polecam tego sposobu, przy mnie to chyba dwóch kumpli już prawie zemdlało jak wstrzymało buszka z bonga dłużej niż 30 sekund😅.

Tolerancja

Tolerancja jest jednym z głównych powodów, dla którego marihuana działa inaczej na niektóre osoby. Nie każdy ma taką samą tolerancję. Załóżmy, że palisz okazyjnie, ale twój kumpel jest zapalonym jaraczem, który pali dzień w dzień. Założę się, że gdy się spotkacie na okazyjnego buszka, to pewnie ciebie jego dawka poskłada, a twoje jego – średnio. Tolerancja oczywiście jest do wyrobienia i niestety wzrasta wraz z ilością wypalonego zioła. Można się spotkać z osobami, które palą tyle, że nie rusza ich już nawet wiadro, czy dwa. Z tolerancją idzie walczyć, wystarczy, że na jakiś czas przerwie się kompletnie dostęp do THC i nie będzie się przez jakiś czas palić. Gdyby tolerancji nie szło odbudować, niektórzy do dziś nie czuliby efektów palenia trawy.

Dlatego dobrym sposobem na obniżenie tolerancji na zioło jest po prostu, przerwa 😁.

Interakcje z innymi substancjami

To, jak działa marihuana ma też znaczenie pod względem interakcji z innymi substancjami. Gdy pijesz alkohol i jesteś pijany, zapalenie jointa może spotęgować nietrzeźwość. Wtedy może się wydawać, że każdy buch przybliża cię do większej fazy. Co oczywiście jest logiczne, tak samo jest np. z lekami. Jeśli ktoś bierze antydepresanty, lub inne leki jak np. nasenne – może poczuć się znacznie gorzej, niż ktoś, kto takich leków nie przyjmuje.

Podsumowanie

Jak widzisz trochę tego jest, doświadczenie, nastawienie, oczekiwania, interakcje z innymi substancjami i tolerancja – to wszystko ma wpływ na to, jak będzie mocna twoja faza.

Faza, fazą ale pamiętaj by używać z głową. Marihuana to nadal substancja psychoaktywna.

Podobne artykuły

Komentarze

Advertisment

Instagram

Najpopularniejsze